2/20/2026
Tabletowe coś-tam, coś-tam.
12/27/2025
Fotki ze skanera. Kreatywne zabawy fotograficzne.
Kiedyś chciałam być fotografem. Robić piękne sesje zdjęciowe, pokazywać prawdziwe emocje, zdjęcia takie trochę niepoprawne, rozmazane, krzywe. Niestety nie umiałam "poprowadzić" ludzi i sesje nie wychodziły najlepiej... A przynajmniej tak mówili niektórzy: że sesje sztywne, że nie tak się to robi. A ja szłam na żywioł, próbowałam po swojemu. Zapraszałam ludzi i robiłam im zdjęcia, jak po prostu spędzają ze sobą czas. Ale porzuciłam...
Potem próbowałam w reportaże, zdjęcia miejskie. Zdjęcia zawsze były krytykowane: bo krzywe, bo źle wykadrowane. Jeden z moich ulubionych reportaży z St. Patrick Day w Dublinie został zjechany pod każdym względem na forum fotograficznym. Straciłam serce...
Doszłam do wniosku, że fotografem już nigdy nie będę. Robię zdjęcia moich wyrobów, ubrań i innych drobiazgów do sklepu Fundacji, ale już chyba nigdy nie odważę się próbować wynieść tej działalności na poziom "zawodowy". W sensie, że proponować fotografię jako usługę. Ale jako istota kreatywna lubię eksperymentować: z podwójną ekspozycją, filtrami i presetami.
Zdjęcia ze skanera
Na co to komu?
10/29/2025
Fotografia produktowa - jeden z elementów identyfikacji wizualnej
Zdjęcia muszą sprzedawać, budować zaufanie i opowiadać historię.
Znaczenie własnego stylu w fotografii produktowej
4/14/2021
Domowe sposoby na fotografię
Jak udało mi się przejść od "naaaaaah…!" do "jest nieźle"? Mam swoje sprawdzone chwyty, które zaraz Ci zdradzę.
Ważna jest miejscówka (?)
W plenerze mam kilka sprawdzonych miejsc blisko domu. Jeśli mam taką możliwość - angażuję Męża do pomocy przy sesji. Ale w plenerze głównie improwizuję.
W domu mam wypróbowaną miejscówkę koło okna balkonowego. W razie ostrego słońca przysłaniam okno białą tkaniną (prześcieradłem, obrusem), która rozproszy światło, ale nie robi głębokich cieni.
Ile trwa sesja?
Na sesje zwykle przeznaczam cały dzień. Przygotowanie się do sesji w plenerze, lub przygotowanie stanowiska w domu zajmuje trochę czasu. Potem robię zdjęcia. Im więcej ujęć, tym lepiej. Będzie w czym wybierać. Przy okazji wrzucam też kadry zza kulis na Instagram. To wszystko trwa, a ja nie chcę "gonić". Daję sobie czas.
"Zacznij z tym, co masz!"
To zdanie brzmi w mojej głowie, jak mantra, jak przykazanie dla każdego, kto tworzy. Cokolwiek! Dlaczego to takie ważne? Podam Ci przykład: kiedy zakładałam firmę nie mogłam się doczekać, kiedy przyjdą tła. Kupiłam profesjonalne, winylowe. Byłam przekonana, że ułatwią mi życie. Byłam pewna, że z nimi moje zdjęcia będą już tylko super - ekstra. Okazało się jednak, że akurat te tła nie za bardzo nadają się do fotografii produktowej. Jakość ich wydruku była średnia, a do tego odbijały światło, co zdecydowanie nie wyglądało dobrze na zdjęciach moich wyrobów. Nie byłam zadowolona z efektu.
Dlatego teraz jako tła używam ciemnej tkaniny lnianej. Mam kolekcję apaszek, które przełamują jednolitą plamę tła. Wzorami i kolorami tworzę odpowiedni klimat. Używam tkanin, swetrów i obrusów.
Co jeszcze? Ja nie mam za wiele miejsca, więc pod łóżkiem w pudełku po butach trzymam drobne rekwizyty: koraliki, koronki, kamyki, patyki. Do tego mam starą złoconą ramę, kwietnik - kratkę, skrzynkę drewnianą znalezioną na śmietniku, wiklinowy koszyk.
Wykorzystuję owoce i warzywa, które akurat mam w domu. Ze spaceru przynoszę rośliny, liście, chwasty. Czasem nawet wożę ze sobą nożyczki, żeby coś uciąć. Dodam, że oczywiście nie dewastuję klombów i nie łamię gałęzi. Wiem, że spora część osób zajmujących się fotografią bardziej profesjonalnie po prostu kupuje rośliny w kwiaciarni. Mnie trochę szkoda kasy, więc korzystam z darów miejscowych trawników i zarośli.
Mój sprzęt foto
No i tu mamy wstydliwą nieco sprawę. Bo ja wszystkie moje zdjęcia robię telefonem. Mam aparat: ma on już swoje lata i wady... Ale mam do niego nawet zewnętrzną lampę błyskową. Mam też gdzieś namiot bezcieniowy. Ale wszystko to mnie osobiście tylko przeszkadzało, zabierało czas i miejsce na spontaniczne ujęcia. Moje zdjęcia mają być ładne, ostre, kolorowe. Kropka.
Czy nie chciałabym mieć nowego aparatu? Jakiejś cyfrówki, lustrzanki czy coś-tam, coś-tam? No jasne, że bym chciała. Ale nie mam na to kasy, a pisząc projekt – przegapiłam dobrą okazję, żeby zaopatrzyć się w nowy sprzęt. A w moim przypadku sprzęt nie jest najważniejszy.
Rach-ciach-publikuję!
O darmowych programach do edycji zdjęć już Wam kiedyś pisałam. Na końcu wpisu wkleję linki dla przypomnienia. Jest też wiele aplikacji do edycji zdjęć bezpośrednio na telefonie. Tu nie mam rozeznania. Kiedyś próbowałam kilka aplikacji, ale często darmowe wersje są mocno okrojone. Wiele osób poleca aplikację Adobe Lightroom, ale ja jednak wolę ogarniać zdjęcia na komputerze. A do szybkiej edycji wystarczają mi funkcje dostępne w telefonie lub na Instagaramie.
A jak usprawnić sobie pracę przy publikowaniu? Ja mam swój system perfekcyjnie zorganizowanej pańci od wszystkiego. Zdjęcia mam pogrupowane w folderach na każdy miesiące. A w tych folderach mam kolejne foldery: co na www, co na Instagram i jak dobrze pójdzie, to też coś na bloga. Zdjęcia od razu przygotowuję w odpowiednim formacie. Raz w miesiącu w Canvie przygotowuję zdjęcia na Pinteresta. Nie przepadam za planowaniem postów na Instagram, dlatego rzadko przygotowuję te wpisy „na przód”. Ale przynajmniej mam gotowe fotki.
Podsumowując:
Ponieważ zdjęcie nie jest moim produktem, to sprzęt i profesjonalne rekwizyty nie mają większego znaczenia. Jasne, że chyba trochę głupio wyglądałoby, gdybym na sesję z klientem przyszła ze swoim telefonem. Ale moimi jedynymi modelami jest mój Mąż lub Syn. Wszystko to, co mam pod ręką wystarczy, żeby cyknąć zdjęcia potrzebne mi na stronę sklepu, czy na Instagram.
I pamiętaj: "zacznij z tym, co masz". Nie potrzeba wiele, by robić to, co lubisz. I nie ważne, czy chodzi o fotografię, czy o coś innego. Po prostu zacznij. A na koniec w bonusie zostawiam Ci zdjęcie mojej asystentki.
I jeszcze obiecane linki:
1. Darmowe programy do edycji zdjęć: CZĘŚĆ 1 oraz CZĘŚĆ 2.
2. O tym, kiedy i jak po raz pierwszy zrozumiałam, że dobre zdjęcia to podstawa TUTAJ
12/21/2017
grudniowy kadr
11/20/2017
a w Koninie...
10/26/2017
jesienny kadr
Pozdrawiam jesiennie i nie dajcie się 'gilom' ;)
8/19/2017
rozczarowana Krakowem
po komentarzu Agnieszki Dalwi Szyje pomyślałam, że ilość ludzi to jedno. przecież nie zabronimy nikomu jechać w dane miejsce. jest to męczące, ale takie czasy... gorsze jest to, że Kraków pozwala na to, aby te tłumy turystów obdarły go z jego klimatu. zachłysnął się swoją narastającą popularnością i stał się jak super market. stał się 'tani' mimo wysokich cen, stał się tandetny mimo cudownych miejsc i zabytków... Kraków stał się mało krakowski sprzedając plastik, plusz i niebieskie napoje mrożone... przypuszczam, że nadal w bramach i zakamarkach czuć zapach 'starego Krakowa', ale to moje odczucie i KROPKA.




.png)
.png)































