2/20/2026
Tabletowe coś-tam, coś-tam.
1/28/2026
Żyć własnym życiem...
Niektórzy wprowadzają w swoje życie zmiany jakby zrywali plaster: szast, prast i po krzyku! Odczuwają krótkotrwały dyskomfort, ale już po chwili zmiana staje się nową codziennością. I tyle. Kropka. Ja natomiast mam zupełnie odwrotnie. U mnie wprowadzenie zmiany w życiu to cały poroces: to jak powolne zanurzanie się w orzeźwiającej wodzie w upalny dzień. Krok za krokiem. Tutaj zamoczyć palczana, tam polać ramiona, zrobić krok w tył. Złapać głębszy oddech, bo zmiana odbiera dech. Po kilku dniach zapominam, że miałam coś zmienić. Wstaję rano i wchodzę w życie ze starymi nawykami, nową motywacją, by coś zrobić, coś zmienić! Dopiero po czasie przypominam sobie, że no przecież już chciałam coś zmienić: mniej sie przejmować, bardziej wierzyć w siebie, jeść zdrowo, ruszyć zadek. Nawet już zaczęłam wprowadzać tę zmianę parę dni temu, ale zapomniałam...
Często oceniane to jest jako prokrastynacja, słomiany zapał, lenistwo...
"Oszukali mnie! Banda decydentów..."
Bo teraz trzeba refleksyjnie...
A trend po japońsku?
Piękne, dlatego "ja wysiadam"
12/27/2025
Fotki ze skanera. Kreatywne zabawy fotograficzne.
Kiedyś chciałam być fotografem. Robić piękne sesje zdjęciowe, pokazywać prawdziwe emocje, zdjęcia takie trochę niepoprawne, rozmazane, krzywe. Niestety nie umiałam "poprowadzić" ludzi i sesje nie wychodziły najlepiej... A przynajmniej tak mówili niektórzy: że sesje sztywne, że nie tak się to robi. A ja szłam na żywioł, próbowałam po swojemu. Zapraszałam ludzi i robiłam im zdjęcia, jak po prostu spędzają ze sobą czas. Ale porzuciłam...
Potem próbowałam w reportaże, zdjęcia miejskie. Zdjęcia zawsze były krytykowane: bo krzywe, bo źle wykadrowane. Jeden z moich ulubionych reportaży z St. Patrick Day w Dublinie został zjechany pod każdym względem na forum fotograficznym. Straciłam serce...
Doszłam do wniosku, że fotografem już nigdy nie będę. Robię zdjęcia moich wyrobów, ubrań i innych drobiazgów do sklepu Fundacji, ale już chyba nigdy nie odważę się próbować wynieść tej działalności na poziom "zawodowy". W sensie, że proponować fotografię jako usługę. Ale jako istota kreatywna lubię eksperymentować: z podwójną ekspozycją, filtrami i presetami.
Zdjęcia ze skanera
Na co to komu?
12/17/2025
Najlepszy pomysł na prezent: rękodzieło!
Obecnie mamy grudzień i szał-ciał prezentowy trwa. W galeriach ludzie dostają lekkiego kręćka, a sieciówki zacierają łąpki widząc rosnące liczby na swoich kontach. A przecież prezenty daje się nie tylko na święta, ale też na inne okazje. A ja polecam również dawać je z okazji… braku okazji. I ta propaganda: „rękodzieło na prezent” - trochę już wytarta jak skarpeta na pięcie, ale czy to się komuś podoba czy nie: wciąż działa i wciąż ma sens, bo rękodzieło to najlepszy w świecie pomysł na prezent!
Rękodzieło!
Twój problem.
Ma(m) już wszystko.
Wniosek:
11/30/2025
Same świetne okazje!
MEGA OKAZJA!
PROMOCJA - ZA DARMOSZKĘ!
11/18/2025
DIAGNOZA: MULTIPOTENCJALNOŚĆ!
Jak się dowiedziałam, że nie jestem głupkiem ze słomianym zapałem?
Jakie są objawy?
Wspomniane już wcześniej rozmaite zainteresowania często z odległych od siebie tematycznie dziedzin. I nie chodzi tu tylko o wiedzę samą w sobie lecz o działanie, doświadczanie, bycie w tych zainteresowaniach całym sobą. Cóż z tego, że czasem / często tylko na chwilę?! Kolejny: trudności z podejmowaniem decyzji szczególnie w kwestii wyboru tzw. 'ścieżki kariery'. Zaczyna się już w szkole od rozmaitych zajęć dodatkowych, później pojawia się problem z wyborem kierunku w liceum i na studiach. Bo czy w ogóle jest sens na nie iść i tracić tyle lat, skoro i tak zaraz zmienię zdanie?! I na koniec problemy z samooceną. O tak! Świat nie lubi niezdecydowanych, rozpierzchniętych życiowo. "Weź się ogarnij i zdecyduj! Zostań specjalistą w jakiejś dziedzinie."11/09/2025
Świątecznie już od września (?)





.png)
.png)







