2/24/2026

Mono Kimono - nowa siostra Shirt Happens

W czasie, kiedy pracowałam nad pomysłem na pierwszą przeróbkę męskiej koszuli wariantów na nią było kilka! Wybrałam wtedy opcję z baskinką i absolutnie nie żałuję. Innym pomysłem było coś na kształt kimona. W tamtym czasie w oko wpadły mi kilka razy w Internecie kobiety, które pracując z domu, albo po prostu relaksując się gdzieś, gdziekolwiek chodzą w oversizowych narzutkach o wyglądzie właśnie takiego kimona. Pod spodem jakiś top, t-shirt, a do tego luźne spodnie. No bajka! Też tak chcę!

I tak to się zaczęło.

Oczywiście, że miałam całą masę wątpliwości. Między innymi dlatego z koszuli w motyle powstał model Shirt Happens Ruffle. Zastanawiałam się, jak przyszyć listwę, żeby nie było widać szwów, było ładnie, a do tego układała się z sensem. Czy rękawy wykończyć listwą, czy tylko podwinąć? Jak dobierać tkaniny na listwy: kontrastowo, w podobnych odcieniach, żeby dopełniały całości? A w ogóle, to jak się do tego zabrać, żeby to wyszło?! 


Z zebranych przeze mnie koszul wybrałam dwie, które miały zostać kimonami. Dobrałam do nich tkaniny na listwy. I wiecie: wdech-wydech! A potem ciach, ciach, ciach.

Dodam, że od jakiegoś czasu, a dokładnie od czau, kiedy szyłam na zamówienie jednej z polskich marek - WSZYSTKO przypinam szpilkami. I niektórych wcale to nie dziwi, ale znam takie szwaczki, które wszystko lecą bez szpilek, klamerek. Można, ale ze szpilkami bezpieczniej ;)

Wracając do tematu. Na początek powstały dwa kimona. Potem zaczęłam szukać kolejnych koszul. Zależało mi na tym, żeby z tych niechcianych 'potworków' wybrać mimo wszystko coś, co będzie miało piękny wzór, modny detal. Choć podstawą zawsze i tak jest skład i krój. Do kolekcji wskoczyły więc dwa kimono w modnym kolorze burgundu oraz kimono w zimnym stylu cool blue ;)

Byłam pełna obaw, jaki będzie odbiór. Na szczęscie okazało się, że całkiem spoko, bo niebieskie kimono (ze zdjęcia powyżej) ma już nowy dom. Inne jeszcze czekają, ale myślę, że to kwestia czasu i sezonu ;)


Mono Kimono niezależne, jak kobieta ;)

Tak pokrótce wygląda droga od pomysłu, pierwszej koszuli, aż do efektu końcowego w postaci narzutki - kimona. Początkowo plan był taki, że kimona wejdą w skład kolekcji Shirt Happens i będą obok Ruffle i Basic trzecim modelem. Potem jednak popatrzyłam na nie: kiedyś męskie twardzielki, a dziś miękkie, kobiece, lekkie... I pomyślałam, że zasługują na oddzielną linię, swoją własną zakłądkę, na należne im wyróżnienie. I tak powstała nazwa Mono Kimono: pjedyncze sztuki, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju!


Mono Kimono zyskały kobiecą niezależność i stały się nowymi siostrami z Shirt Happens, a rodzinka 'Ubrania od nowa' ciągle się powiększa... 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Copyright © Tyci Kraft , Blogger