3/10/2026

Zapisz - pamiętaj. Kajecik na myśli, marzenia, plany...

 

Czy jeszcze ktoś pamięta te chińskie pamiętniki ze stronami w pastelowych kolorach o zapachu waty cukrowej? Zamykało się je na mały kluczyk albo złotą kłódkę. Niektórzy zbierali w nich wpisy od koleżanek i kolegów ze szkoły. Ale najczęściej zapisywałyśmy w nich swoje myśli i przeżycia. To były czasy...

Potem tę rolę przejęły blogi, a następnie social media. Łatwiej i szybciej jest klikać niż pisać. Emotki, fotka, kilka słów i hashtagów. 'Publikuj' i gotowe.

Powrót do pisania odręcznego – dlaczego znowu sięgamy po papier?

W świecie, który pędzi prawie wszystko dzieje się na ekranie. Żyjemy szybciej, bardziej. Po latach życia w social mediach wiele osób zaczyna odczuwać zmęczenie ciągłą obecnością w sieci, tą odgórną potrzebą uznania, zadowalania publiki i algorytmów. To wszystko sprawia, że nasze myśli rzadko mają szansę się zatrzymać. Dlatego ludzie mają poczucie zagubienia. Wydaje im się, że nie nadążają i czują potrzebę wyciszenia, powrotu do rzeczy prostych: do papieru, długopisu, do pisania odręcznego. Zapisują myśli w zeszycie, który nie wysyła powiadomień i nie prosi o kolejną aktualizację. Posługują się bardziej namacalnymi formami wyrażania siebie.

Nostalgia papieru

I ta potrzeba ludzka zaczyna mieć swoje odzwierciedlenie w tym, co zaczyna się dziać i staje się modą off-line. Zaczyna rządzić świat kartek papieru, ręcznego pisma i chwil spędzonych w ciszy. Powraca moda na pen pals, czyli pisanie listów do znajomych lub nieznajomych osób.

Te trendy pokazują coś ważnego: ludzie intuicyjnie zwracają się ku temu, co daje im spokój. 


Papier jako mała prywatna przestrzeń 

Pisanie w notesie, prowadzenie dziennika ma jeszcze jedną wartość - jest prywatne. Nie podlega żadnej ocenie. Nie wymaga lajków, komentarzy ani nie podlega kaprysom algorytmów. Najczęściej te zapiski są nie po to, żeby je potem publikować, ale żeby pobyć chwilę ze sobą, żeby wyrzucić coś z głowy, żeby zapisać i pamiętać.

To taka nostalgiczna podróż - powrót do tych wspomnianych na początku pamiętników. Zapisujemy sekrety, emocje. Piszemy bez cenzury, bez niepokoju, że wyleje się na nas hejt. Dziennik to miejsce na myśli, które nie muszą być idealne.


Mini Kajecik zawsze przy Tobie

Wielokrotnie łapałam się na tym, że chcę zapisać te moje myśli nieidealne. Z braku papieru i długopisu sięgałam po telefon. Czasem zapisywałam coś na bilecie, paragonie. Kolekcja skrawków z życia rosła i gubiła się tu i tam...

Dlatego wpadłam na pomysł Kajetów. To taki lek na chaos myśli i emocji. Miejsce na bilet z kina, zdjęcie z synem albo zdanie, które chcę zapamiętać. Kajet to nie jest jakiś tam notes czy planer. On ma być czymś, co nie kojarzy się z obowiązkiem. To miejsce na spontan! 

Pierwsze powstały Kajeciki w wersji Mini. To malutki notes, który składa się z kilkunastu kartek. Kartki pochodzą z odzysku: ze starych zeszytów, książek. Mimo niewielkich rozmiarów to całkiem spora powierzchnia na słowa. Do tego Kajeciki mają jakieś zakamarki na dodatkowe karteczki z zapiskami i autorskie artystyczne niespodzianki ode mnie dla Ciebie. 

Kajeciki Mini umieszczone są w kopercie. Dzięki temu możesz dodatkowo przechowywać z nimi drobne pamiątki z ważnych dla Ciebie chwil. A wiemy, że każda chwila jest ważna...

Kajecik jest lekki, niewielki, więc może być zawsze przy Tobie. 


Kajecik na myśli, na plany i na wspomnienia... 

Kajecik Mini to dopiero początek. Mam nadzieję, że obdarzycie go ciepłym uczuciem i dacie szansę również jego braciom. Każde wnętrze projektowane jest osobno dlatego każdy Kajet to coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Będą Kajety dedykowane podróżnikom: oprócz miejsca na zapiski będą miały więcej kieszonek na zbierane w podróży pamiątki. Będzie Kajet dla tych, co lubią zapisywać dużo słów. Będą głównie kartki na zapiski i zakamarki na jeszcze więcej kartek.

I co Wy na to? Czy też wracacie do zapisywania myśli na papierze, do prowadzenia dzienników? A może zawsze to robiłyście i ta cała "nowa moda" na journaling tylko Was trochę bawi? Jestem ciekawa, jak to jest u Was – czy macie swój kajecik na myśli, marzenia, wspomnienia?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Copyright © Tyci Kraft , Blogger