W tym roku przed Świętami zamiast szaleć z ozdobami, jajkami i wiankami, jak większość rękodzielniczek i innych wnętrzarskich artystek, ja zwolniłam... I to nie dlatego, że wybieram mycie okien i pranie firanek. Okna jeszcze dadzą radę - nawet mi ostatnio ptak przywalił w szybę, więc to znak, że jeszcze się niebo w nich cudnie odbija ;) A firanek mam całą jedną, więc chyba nie muszę więcej tłumaczyć ;) Stali bywalcy zresztą pewnie zauważyli, ze mam okresy wzmożonej twórczości i sennego lenistwa ;) Najczęściej zwalniam, kiedy Mały Człowiek jest w domu, bo trudno się przy nim skupić. I tak mam na przykład teraz. Synu z kropkiem biegają i wszędzie ich pełno! I tak do Świat, więc dopiero po nich ruszam z kopytka ;)
Powstały jednak zające. Podobne do tych zeszłorocznych. Uszy im tylko większe zrobiłam ;)
Mają też noski z pomponików i kolorowe pomponiaste ogonki. Muszę też Wam zdradzić pewien sentymentalny sekret ;) Nic na to nie poradzę, że za każdym razem, kiedy myślę o zajączkach
przypomina mi się niekończąca się piosenka, która śpiewała mi Mama,
kiedy chciała mnie rozweselić. Znacie? 'Na zielonej łące - raz, dwa,
trzy - pasły się zające - raz, dwa, trzy. A to była pierwsza zwrotka.
Teraz będzie druga zwrotka: Na zielonej łące - raz, dwa, trzy… ' i tak w
kółko ;)
Kolory oczywiście nie są wybrane przypadkowo ;) Zostały wybrane specjalnie na 'Wyzwanie trzymiesięczne "Wybierz wielkanocny motyw i kolor"- część trzecia' organizowane przez Klub Twórczych Mam. Tak więc zgłaszam moje zające:
I na koniec jeszcze chciałam pochwalić się (?) wyróżnieniem w wyzwaniu na styl skandynawski w Art-Piaskownicy. Moja niebieska tacka zdobyła (niestety ;)) miejsce trzecie, ale jak to się mówi w sportowych kręgach 'pudło jest!'. Dziękuję :)
I na dziś będzie prawie tyle. Prawie, bo jeszcze tych, co oglądali mecz i nie słuchali listy i wiadomości na Trójce chciałam poinformować, że PREZYDENT PODPISAŁ KONSTYTUCJĘ BIZNESU! Zacieszamy? jeszcze nie jestem pewna, ale idę poczytać, co przeszło, a co nie. Ale chyba nie jest najgorzej ;)
No to teraz już zegnam się i mam nadzieję: do szybkiego... ;) PA!












