Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot z materiału. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kot z materiału. Pokaż wszystkie posty

4/30/2018

Taki duet: Anielica i Pan Kocur

Taki duet: Anielica i Pan Kocur
Zaczęłam majówkę :) Przez najbliższy tydzień nie będzie mnie w pracowni, nie będzie mnie na blogu, ani na fejsiku. Nawet ten wpis publikuje się automatycznie!

Nie no, dobra: żartuję. Będę na blogu, ale w odwiedzinach u Was i na fejsiku też coś tam pewnie opublikuję, ale generalnie mam URLOP ;) 

URLOP, bo... Fanfary! Po majówce ruszamy z kopytka! Pan Prezydent 23 marca podpisał ustawy składające się na tzw. Konstytucję dla Biznesu. Dzięki temu mogę sprzedawać swoje drobiazgi bez zakładania DG. I taki właśnie mam zamiar, więc czeka mnie sporo pracy ;)

Ale pierwsze koty za płoty. Bo dwie lale są już gotowe do drogi do Krakowa :) Zobaczymy, czy stolica małopolski będzie łaskawa dla żyrafowych drobiazgów ;)

Powstała Anielica i Pan Kocur ;) Obie lale kosztowały mnie trochę nerw ;) Anielica dostała ciuszki na wypasie: koszulkę i porteczki, i skarpeciochy. I właśnie przy tych ubrankach się narobiłam: a to za małe wycięłam, a to źle zszyłam, a to coś krzywo. Ale jak zawsze BYŁO WARTO! Kolejne ubranka będzie już łatwiej szyć ;) I dodam, że ubranka są zdejmowane, więc można Anielicę przebrać ;) 


Ponieważ Mr. T. stwierdził, że 'tylko te anioły teraz pitolę', to jako drugi powstał Pan Kocur. Szyłam już Pannę Kicię. Wyszła uroczo, ale coś mi jednak nie grało. Zmieniłam więc nieco formę. I nadal nie jest idealnie... Nie mam wprawy w szyciu Kocurów - się nadrobi - dlatego uszycie Pana Kocura trwało dłużej, niż sądziłam. Nadal mam zastrzeżenia i planuję jeszcze popracować nad formą, ale już teraz powstał fajny elegant:


I co myślicie? ;) Ja ogólnie jestem zadowolona. Jak już ostatnio wspominałam: co raz łatwiej mi się szyje moje lale. Trochę wprawy, kilka trików i jestem w domu ;)

No a teraz już lecę - pędzę :) Miłej majówki i do następnego razu :) Pozdrawiam, PA!





10/18/2017

Panna Kicia

Panna Kicia
Niedawno wspominałam, że podjęłam się wyzwania postawionego przez Merely Susan. Dostał od niej dwa kawałki materiału i z nich miałam coś uszyć... Coś swojego: kategoria dowolna ;)

Jeden z kawałków był niewielki. W dodatku piękne akwarelowe kwiaty były rozłożone dość luźno. Chciałam jednak wykorzystać ten kawałek na maxa, a do tego wypróbować jeden z moich nowych wzorów ;) I tak powstała Panna Kicia :)

Muszę przyznać, że choć zawsze staram się, aby to, co wychodzi z mojej 'pracowni' było wyciuciane, to Panna Kicia jest pierwsza i wyjątkowa! Tak się starałam!! ;) Z materiału od Zuzy ma uszy, pyszczek i brzuszek :)


Chciałam pozostać w palecie kolorów z tkaniny. Kicia dostała skarpeciochy i spódniczkę z tiulem nawiązujące kolorami do kwiatów na materiale ;) Jest wypas, ale czegoś mi nadal brakowało... Dlatego kicia dostała wydziergany na szydełku kołnierzyk i kwiatuszka na łepek ;) Jestem bardzo zadowolona z efektu. Obawiałam się, że będzie jak z Balbiną: niby ładnie ale coś nie-te-ty ;) Ale wyszło bardzo fajnie. No przynajmniej mnie się podoba ;)

I na dziś to tyle. Jestem w ferworze odgruzowywania mieszkania. Panowie od remontów w końcu sobie poszli spod okien sypialni, więc chcę chociaż szybki umyć, żeby trochę tego jesiennego słońca wpuścić ;) Tak więc pozdrawiam Was czule. PA!





Copyright © Tyci Kraft , Blogger