Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak zapakować prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak zapakować prezent. Pokaż wszystkie posty

5/23/2017

26. maja! pamiętacie?

26. maja! pamiętacie?
pamiętam pierwsze prezenty, które Jej podarowałam... laurki i te drobiazgi, które chciałam, żeby były najlepszymi i najpiękniejszymi prezentami na świecie :)

dziś jest łatwiej, bo teoretycznie mam kasę i mogę kupić coś cudownego. bukiety kwiatów i kilogramy czekoladek.

postanowiłam jednak, że w tym roku dam Jej - jak dawniej - coś poczynionego własnoręcznie :) dziś pokażę tylko opakowanie, bo los bywa przewrotny i jak Mama raczej nie śledzi moich blogowych działań, tak tym razem mogłaby tu zajrzeć ;) 

tak więc nie przedłużając tego krótkiego wpisu pokazuję prezent dla Mamy ;)

a teraz zmykam szykować inne wpisy. mam tego troszkę ;) miłego...! pozdrawiam, PA!

5/19/2017

pudełko na prezent

pudełko na prezent
w poprzednim wpisie wspominałam, że się rozkręciłam i do prezentu dla Młodzieńca zrobiłam opakowanie. oczywiście było to pudełko na wzór pudełek, które już kiedyś robiłam (kto ciekawy zapraszam TU, TU i TU). wykorzystałam to, co miałam w domu, bo przyznam się grzecznie, że na pomysł pudełka wpadłam spontanicznie i w piątek, dzień przed imprezą, a raczej wieczór przed imprezą kleiłam ;) no!

i wyszło bardzo fajnie, a przynajmniej nie wręczyłam zwykłej koperty ;) nie będę się tu rozpisywać, jak się robi takie pudełko, bo instrukcji na necie nie brakuje. zresztą ja nauczyłam się je robić od Sis - wielkie dzięki i pozdrowienia ;)


opiszę jednak kilka szczegółów: wewnątrz na ścianki przykleiłam kwadraty z papieru do scrapbookingu. na ich krawędzi zrobiłam niewielkie nacięcia nożem do papieru. przy pomocy wielgachnej igły przeciągnęłam wstążeczkę, która miała za zadanie przytrzymać drobiazgi. jak widać jest ona na różnej wysokości. taki był plan, choć z tą najniżej umocowaną nieco przestrzeliłam ;) ale spoko :) do tagów zostały przypięte banknoty. jest i breloczek, i mała kartka z życzeniami i odrobina słodkości w foremce na babeczki przyklejonej do środkowej części.

miałam nieco obawy, czy wszystko się zmieści po złożeniu, ale zmieściło się bez problemu. dodatkowym efektem 'WOW!' był wręczający w osobie Małego Człowieka. i wszyscy zadowoleni... :)

dziękuję wszystkim Odwiedzaczom za wizytę. pozdrawiam, PA!

5/18/2016

Gotowa do startu... targu... :)

Gotowa do startu... targu... :)

Zdjęcie wygląda jak jakiś kosmiczny bałagan, ale tak właśnie dziś wyglądała "moja pracownia". Haha!! Właśnie. Największym problemem z brakiem stałego, chociaż jakiegoś małego miejsca do pracy jest to, że za każdym razem robię bałagan, wyciągam wszystko, szukam czegoś, a potem muszę to wszystko sprzątać, żeby Mały Człowiek się nie dorwał do szpilek i nożyczek. Daję jednak radę i staram się nie narzekać za bardzo, bo w tym mieszkaniu udało mi się chociaż wygospodarować kącik z półkami na pudła z materiałami i papierami, i całym tym moim majdanem ;) 

Tak więc dziś wywlekłam tak zwane "prace domowe", czyli dziurki do zacerowania, ciuchy do przerobienia i poprawienia. No. To taki mój relaks przed sobotą ;) Nie zaczynam nic większego, bo nadal mam stresa przed sobotą i słabo mi idzie skupianie się ;) Poza tym na przyszły tydzień planuję akcję 'pokój Małego Człowieka', więc już zostawiam wszystko.

Skończyłam oczywiście tulipany. Tym razem wykorzystałam plastikowe słomki do wypełnienia łodyg. Wygląda to bardzo dobrze, a zajęło mniej czasu. Niestety podczas klejenia jeden z tulipanów zakończył swój żywot - jakoś bardziej ja się pokleiłam, niż on ;) Ale są i teraz już tylko czekam na sobotę :)
I na koniec jeszcze pokażę kolejny sposób na oryginalne zapakowanie 'prezentu'. Jest to pomysł podpatrzony gdzieś w Internecie, ale bardzo sympatyczny, szczególnie dla miłośnika słodyczy ;) Najlepiej nadaje się do ofiarowania gotówki ;) 

Będzie potrzebny słoik średniej wielkości, papier, taśma klejąca, drobne cukierki (najlepiej typu lentilki) i jakiś bilecik z życzeniami na sznurku. Niestety po raz kolejny brak 'pracowni' sprawił, że słoik był szykowany na raty i trochę w biegu. I po czasie się zorientowałam, że niestety nie mam zdjęcia słoika z zakrętką, ale myślę, że sens pomysłu będzie zachowany ;)
Z papieru robimy rolkę. Musi mieć wysokość słoika, żeby potem cuksy nie uciekały ;) Wkładamy rolkę do słoika i obsypujemy na około cukierkami. W środek rolki wkładamy podarek.
I na koniec etap, który nie został sfotografowany: zawieszamy na sznurku bilecik z życzeniami i zakręcamy. Ta-ra! :) Proste i fajne :) 

A gdyby ktoś szukał innych sposobów na zapakowanie drobnych prezentów to zapraszam do wpisu o kartce - kopercie lub o pudełku z balonikiem :)

Pozdrawiam.









3/16/2016

Nadrabiam zaległości ;)

Nadrabiam zaległości ;)
Ostatnio mam problemy z robieniem zdjęć. Jest to spowodowane wieloma czynnikami, ale pierwszy i najważniejszy jest taki, że wyszłam z wprawy. Nie będę zrzucać winy na Małego Człowieka, choć praca przy nim jest niemożliwa, a podczas drzemek za nerwowa, szybka, niedbała... Spieszę się, żeby zdążyć zanim wstanie ;) Ze sprzętem też mam trochę problemów, bo lampa się nieco zbuntowała i uznała, że akumulatorki dają jej za mało zreć i nie chce cykać (przynajmniej taką mam nadzieję, że TO jest źródłem problemów z lampą...). Dlatego ostatnio nie do końca jestem zadowolona z efektów moich sesji, ale ponieważ właśnie na trenowaniu, próbach i błędach człek się uczy, to będzie tak, jak jest i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej...

A dziś nadrabiam zaległości. Zanim wpadnę w wielkanocny wir jajek i takich tam, to pokażę wam fajny sposób na mały podarek. Można go użyć, żeby podarować komuś np. pieniądze, czy jakiś mały drobiazg, albo zwyczajnie zamiast kartki z życzeniami. Co będzie potrzebne? Pudełko, balonik, szpilka i reszta to już według inwencji twórczej ;)
Pudełko możecie kupić. Teraz jest spory wybór w Pepco, KiK-u czy magicznych sklepach 'wszystko po... zł'. Możecie też zrobić samemu. Jaka wielkość? Wszystko zależy od tego co chcecie podarować i jaki ma być efekt. Mój balonik w pudełku miał być zamiast kartki z życzeniami, więc w środku nie było zbyt wiele - tylko życzenia na małej, zrolowanej karteczce. Nie potrzebowałam go mocno nadmuchiwać i zrobiłam pudełko o boku 10 cm. Najprostsze, najzwyklejsze. Zresztą widać :) Do balonika wciskamy podarek i można wrzucić jakieś cekiny czy konfetti - to dla efekty po wybuchu ;)
No i teraz tylko trzeba zamknąć pudełko, zainstalować jakoś szpilkę i voila! Najfajniejsza jest frajda obdarowanego z 'rozpakowywania' prezentu ;)

Chciałam jeszcze pochwalić się czymś, co zrobiłam już dawno temu. Co to jest? Karuzela z pomponami i ptaszkami :) Taka karuzela nad dziecinne łóżeczko.
Zamontowana jest na brzozowych patyczkach pomalowanych na biało. Całość ma długość ok 40 cm :) Jaka jest każdy widzi :) Więc nie będę się tu dodatkowo rozpisywać :)
No i to tyle :) A teraz chyba czas, żeby trochę się pouczyć ;)


Copyright © Tyci Kraft , Blogger