Jakiś czas temu ze zdziwieniem wyciągnęłam skądś - nawet nie wiem skąd - zrobione na szydełku 'kółeczko'. Ha, ha. Zastanawiałam się przez chwilę, kiedy ja to udziergałam i czy miał być tego jakiś ciąg dalszy...? A potem stwierdziłam, że to 'kółeczko' z kolorowych resztek muliny świetnie nada się jako podkładka pod kubek. :) I od tej pory jest to kolorowy akcent na moim biurku.
Kolorowej niedzieli. Pa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam