No i spadł śnieg i spadła temperatura. Zima! Każdemu, kto narzeka proponuję przynajmniej jeden deszczowy rok w Irlandii i wtedy docenia się nasze cztery pory roku. ;) Ja ze śniegu się cieszę, jak dziecko! Nawet fakt, że jest jeszcze ciemno, kiedy wstaje do pracy mnie nie przeraża, kiedy wiem, że jest śnieg! :D I trochę tego śniegu postanowiłam wnieść do domu.
Ponieważ choinki nie ma i nie będzie jej rolę spełnia gałąź lipy, na której zachowały się jeszcze nasiona. Gałąź dostała kołderkę ze sztucznego śniegu i szydełkowe gwiazdki. A pod naszym zimowym drzewkiem stoją sobie świeczki w ozdobionych świąteczną wstążką słoikach.
Kiedy wieczorem po pracy zapalam świeczki to aż robi mi się magicznie w środku. :) więc i Wam życzę magicznego wieczoru. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam