Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazek z filcu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazek z filcu. Pokaż wszystkie posty

2/18/2017

filcowe obrazki

filcowe obrazki
w poście 'pierwszy z trzech' wspomniałam, że miała trzy pudełka. dwa postanowiłam wykorzystać na obrazki 'razem, ale osobno', czyli dwa obrazki, które mogą tworzyć całość, ale równie dobrze każdy może funkcjonować samodzielnie ;) 

zostały one pomyślane, żeby zastąpić plakaty zawieszone na wieszakach do spodni. pomysł był taki, że tło miało być z szarego papieru, wymalowane rozwodnionymi farbami, a na tym miała być deszczowa chmurka i jakiś śmieszny potworek. pierwszy powstał potworek. zaczęłam eksperymentować z tłem i jedyne co uzyskałam to zniechęcenie do rozwodnionych plakatówek, bo papier mi się pomarszczył. ale stwierdziłam, że mimo wszystko wykorzystam to tło. trochę się przez to wkleiło z fałdkami, ale jakoś mi się całość podoba i nie chciałam tego zmieniać.
porzuciwszy farby i pędzle wyjęłam flamasterki moje kochane i na drugim tle narysowałam kolorowe kropelki. i na tym tle rozgościła się deszczowa chmurka z kolorowymi kroplami.
czy muszę pisać, że Mały Człowiek był i jest zachwycony? ;) oczywiście chmurka wisi nad diabełkiem ;) te wszystkie drobiazgi w pokoju Małego Człowieka sprawiają, że bardzo lubię tam przebywać. jedynie wkurza mnie naklejka na ścianie z wielkimi Minionkami, którą dostał od jednej ze swoich cioteczek, a która nie pasuje do niczego (chyba, że wziąć pod uwagę dwie minionkowe maskotki), ale spoko - Mały Człowiek bardzo lubi swoje Minionki, więc póki co niech wiszą. no i oczywiście to nie koniec drobiazgów i mikro zmian, ale wszystko po kolei. 

a dziś dziękuję za uwagę. pozdrawiam, PA!





2/14/2017

pierwszy z trzech

pierwszy z trzech
już od dość dawna chodziły mi po głowie jakieś obrazki do pokoju Małego Człowieka. nie drukowane, tylko takie przez mamę dla synka zrobione.

przeglądając Internet w poszukiwaniu inspiracji wpadł mi w oko tutorial na obrazki zrobione w pudełkach po czekoladkach ;) nie pokażę oryginału, bo oczywiście mam fotkę zapisaną, ale bez linku, bez autora i tak chyba nie wypada. próbowałam znaleźć tutorial ponownie na potrzeby tego wpisu, ale poległam, więc poznacie jedynie moją wersję ;) 

miałam trzy pudełka. zaczęłam od oklejenia z zewnątrz, żeby nie było widać, po czym są ;) do tego obrazka użyłam okleiny meblowej z drewnianym deseniem. wewnątrz wkleiłam tło: błękitny papier z białymi chmurkami. pomysł na balon w takiej formie znalazłam TU. nawiasem mówiąc ta Pani robi cuda z filcu. uwielbiam oglądać jej prace. i tak powstał obrazek pierwszy z trzech
i teraz będzie anegdota ;) Mały Człowiek oczywiście był zachwycony nowym obrazkiem. z entuzjazmem uczestniczył w wieszaniu go pod Naszą Żyrafą, w miejscu gwiazdkowego łapacza snów. 'ochom!' i 'achom!' nie było końca. wieczorem Mały Człowiek kładzie sie do łóżka:
- bardzo ładny ten nowy obrazek mamo - rzecze.
- cieszę się, że ci się podoba. a wiesz, co to jest? - pytam przekonana, że wie, bo balony widział nie raz!
- tak. kwiatek. - mówi z pewnością, jaką mają tylko trzylatki.
- co?! - nie dowierzam - to balon!
- nie mamo. to kwiatek. ma nawet doniczkę.
poległam wobec tej logiki. wzięłam więc ludzika z klocków, włożyłam do balonowego kosza.
- a teraz? - pytam
- teraz to jest balon. 
i tak ludzik podróżuje sobie balonem i macha Małemu Człowiekowi. koniec anegdoty.
aha! dodam jeszcze, co widać na tym zdjęciu, że początkowo nie przemyślałam mocowania wstążki do zawieszenia i przykleiłam ją z boku pudełka. domyślacie się pewnie, że z takim mocowaniem obrazek 'kłaniał' się publiczności. tak więc wstążka została roboczo przyklejona z tyłu. przy kolejnych obrazkach uniknęłam już tego błędu... ;)

na dziś to wszystko. dziękuję za odwiedziny naszego pokręconego świata ;) i zapraszam po więcej. do następnego, PA!





Copyright © Tyci Kraft , Blogger