Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje wielkanocne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje wielkanocne. Pokaż wszystkie posty

3/26/2018

wielkanocne bombki ;)

wielkanocne bombki ;)
Nie mam pojęcia, jak zacząć ten tekst. Bo z Wielkanocą mam ten problem, że choć ją lubię - szczególnie za to, że jest wiosną, to jakoś tak mniej ją ozdabiam! W tym roku zrezygnowałam nawet z hiacyntów, pierwiosnków czy żonkili. Chociaż w zasadzie to jeszcze nic straconego... ;)

W każdym razie przynajmniej kartki w tym roku zrobiłam ;) Możecie je zobaczyć TU i TU. Chciałam nawet jakieś jajka kupić kolorowe, żeby wianki okleić, ale w piątek okazało się, że w zasadzie, to już 'po ptokach': wszystko wyprzedane, coś tam na przecenie, a cała reszta to chłam i tandeta! Buuuu! :( Ale trafiła mi się perełka! Jaja z przezroczystego szkła jak bombki. I to na przecenie! Kupiłam trzy. Miały w środku kolorowe piórka, ale je podmieniłam na białe i zawiesiłam z baziowych gałązkach. Wyciągnęłam też zeszłoroczna kurę i jest tak:


Kurczę blade muszę w końcu jakiś wazon chyba kupić... ;) A z gałązkami taka historia, że poszłam na targ. Stały panie z kolorowymi palmami z bukszpanem i takimi prostymi witkami bazi. Podchodzę do jednej, bo takie cudne krzory miała i pytam po ile, a pani do mnie, że ma ładniejsze i te wity mi pokazuje. Ja jej na to, że wole krzaczki - kupiłam i mam! 


I jeszcze tradycyjnie coś na kuchenne okno ukulałam. A mianowicie niedaleko wierzbę wycinali - nazbierałam witek, uplotłam wianek. No i nakupiłam takich drobnych jajeczek ze styropianu w czarne ciapki. I takie coś mi wyszło:


No i tyle ten teges ;) Może jeszcze się skuszę na jakieś bardziej żywe kwiecie. W biedrze były hiacynty w fajnych kubeczkach, ale były takie zdechłe, że szkoda kasy nawet na ten kubek ;) Zobaczę - może coś na targu kupię. A póki co BARDZO WAM dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze, jakie od Was dostaje. Za każdym razem się uśmiecham, jak głupi do sera. Tak więc dziękuję, że fundujecie mi uśmiech i proszę: nie przestawajcie ;)

Pozdrawiam serdecznie. Do napisania, PA! ;)





3/23/2018

kic! kic!

kic! kic!
W tym roku przed Świętami zamiast szaleć z ozdobami, jajkami i wiankami, jak większość rękodzielniczek i innych wnętrzarskich artystek, ja zwolniłam... I to nie dlatego, że wybieram mycie okien i pranie firanek. Okna jeszcze dadzą radę - nawet mi ostatnio ptak przywalił w szybę, więc to znak, że jeszcze się niebo w nich cudnie odbija ;) A firanek mam całą jedną, więc chyba nie muszę więcej tłumaczyć ;) Stali bywalcy zresztą pewnie zauważyli, ze mam okresy wzmożonej twórczości i sennego lenistwa ;) Najczęściej zwalniam, kiedy Mały Człowiek jest w domu, bo trudno się przy nim skupić. I tak mam na przykład teraz. Synu z kropkiem biegają i wszędzie ich pełno! I tak do Świat, więc dopiero po nich ruszam z kopytka ;)

Powstały jednak zające. Podobne do tych zeszłorocznych. Uszy im tylko większe zrobiłam ;)


Mają też noski z pomponików i kolorowe pomponiaste ogonki. Muszę też Wam zdradzić pewien sentymentalny sekret ;) Nic na to nie poradzę, że za każdym razem, kiedy myślę o zajączkach przypomina mi się niekończąca się piosenka, która śpiewała mi Mama, kiedy chciała mnie rozweselić. Znacie? 'Na zielonej łące - raz, dwa, trzy - pasły się zające - raz, dwa, trzy. A to była pierwsza zwrotka. Teraz będzie druga zwrotka: Na zielonej łące - raz, dwa, trzy… ' i tak w kółko ;) 


Kolory oczywiście nie są wybrane przypadkowo ;) Zostały wybrane specjalnie na 'Wyzwanie trzymiesięczne "Wybierz wielkanocny motyw i kolor"- część trzecia' organizowane przez Klub Twórczych Mam. Tak więc zgłaszam moje zające:


https://klub-tworczych-mam.blogspot.de/2018/03/wyzwanie-trzymiesieczne-wybierz.html

I na koniec jeszcze chciałam pochwalić się (?) wyróżnieniem w wyzwaniu na styl skandynawski w Art-Piaskownicy. Moja niebieska tacka zdobyła (niestety ;)) miejsce trzecie, ale jak to się mówi w sportowych kręgach 'pudło jest!'. Dziękuję :)

http://art-piaskownica.blogspot.com/2018/03/style-skandynawski-wyniki.html

I na dziś będzie prawie tyle. Prawie, bo jeszcze tych, co oglądali mecz i nie słuchali listy i wiadomości na Trójce chciałam poinformować, że PREZYDENT PODPISAŁ KONSTYTUCJĘ BIZNESU! Zacieszamy? jeszcze nie jestem pewna, ale idę poczytać, co przeszło, a co nie. Ale chyba nie jest najgorzej ;)

No to teraz już zegnam się i mam nadzieję: do szybkiego... ;) PA!





Copyright © Tyci Kraft , Blogger