Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto czekoladowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto czekoladowe. Pokaż wszystkie posty

9/17/2013

Słodkości na jesienne smuteczki

Słodkości na jesienne smuteczki
No i się zaczęła jesień. Oficjalnie to ogłaszam, chociaż jeszcze jest kalendarzowe lato. U mnie jest już jesień pełna gębą. Liście lecą, dni nie mogą się zacząć, a już się kończą i zdarzają się takie, że cały dzień deszcz dzwoni w mój parapet. No ale cóż - taki mamy klimat i w sumie to wolę nasz klimat niż irlandzki :]

Na jesienne smuteczki najlepsze są jakieś słodkości, a do tego mała kawka lub pyszna herbata. U nas w domu największym powodzeniem cieszy się ciasto czekoladowe z bitą śmietaną. Już kiedyś chyba o nim wspominałam, bo właściwie jest to jedyne ciasto, jakie piekę, bo Przyboczny nie jada innych ciast - tylko to! Poprzednio jednak nie podawałam przepisu, wiec teraz czarno na białym. Zapraszam do spróbowania, bo ciasto robi się szybko i łatwo, a efekt jest... palce lizać!

Składniki:

- kostka margaryny 250 g
- szklanka cukru
- 5 łyżek zimnej wody
- 2 - 3 łyżki naturalnego kakao
- 3 jajka
- 250 g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- śmietana 30 % - około 300 g
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
Sposób przygotowania:

1. W rondelku rozpuszczamy margarynę z wodą, dodajemy kakao i cukier. Cały czas mieszamy, żeby nie było krupek, a cukier się rozpuścił. Wyłączamy, kiedy masa zgęstnieje i zacznie się gotować. Odstawiamy do przestudzenia.

2. Masę kakaową wlewamy do dużej miski zostawiając trochę na dnie w rondelku. Trudno powiedzieć ile - tak około 2 łyżki. Masa musi wystygnąć, żeby jajka się nie ścięły!

3. Jajka rozdzielamy. Żółtka dodajemy do zimnej masy kakaowej i mieszamy. Ja używam do tego miksera, bo niestety nie mam cierpliwości do ucierania. Następnie dodajemy stopniowo mąkę i ucieramy, aż masa będzie miała ładną, gładką konsystencję.

4. Białka ubijamy na sztywną pianę i dokładamy do ciasta. I teraz uwaga! Ważne jest, żeby na tym etapie mieszać już ręcznie. Trzeba to robić delikatnie i powoli - dzięki temu ciasto będzie puszyste. Podane ilości są podobno na keksówkę, ale ja wlewam ciasto do kwadratowej tortownicy o boku ok 24 cm. Ciasto jest niższe, ale też pyszne :)

5. Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 - 170 stopni. Piecze się około 30 minut. Po tym czasie trzeba sprawdzić patyczkiem, bo ciasto z natury jest wilgotne, ale jeśli przytrzymamy je za długo to się zeschnie i zapadnie, albo spali. Jeśli Jest gotowe wyciągnijcie je do wystygnięcia na zewnątrz. Ja ostatnio w ferworze walki ze sprzątaniem zostawiałam je w piekarniku i się zapadło i skurczyło :/

6.  Ciasto wyjmuję z tortownicy i zostawiam do wystygnięcia. Zimne ciasto przekrawam w poprzek. Śmietanę ubijam z cukrem wanilinowym. Można też trochę dosłodzić zwykłym cukrem. Żeby śmietana się lepiej trzymała można dodać 2 łyżeczki rozpuszczonej żelatyny lub śmietan fix - też podobno dobrze działa. Smarujemy ciasto i nakładamy wierzch. I teraz są dwie opcje. Można resztę śmietany wymieszać z częścią masy czekoladowej, posmarować wierzch i zrobić ciapki z reszty czekolady, a można po prostu posmarować śmietaną i resztką masy czekoladowej zrobić ciapki. Tak czy siak efekt jest pyszny!
Ciasto dopóki nie zniknie przechowujemy w lodówce. U mnie to trwa max dwa dni ;) Ciasto kilka lat temu poleciła mi Sis, za co jej dziękuję :) A wszystkim życzę miłego dnia i smacznego ;)





12/11/2012

Kuchenne rewelacje ;)

Kuchenne rewelacje ;)
Dziś miałam trochę luźniejszy dzień. No tak się czasem w życiu udaje ;) Ale okazało się, że dzień jest dla mnie za krótki. No nie narzekam, bo lubię takie dni, ale dlaczego one aż tak szybko mijają?! To niesprawiedliwe... No ale do rzeczy. Pokazałam Wam już dekoracje na salonach, więc teraz zapraszam Was na kuchenne rewelacje. 
Z łańcucha ze sklepu 'wszystko od 4zł' zrobiłam girlandę, a na niej zawisły gwiazdki uszyte w zeszłym roku i papierowe bombki, które lepiłam w ostatnim czasie. Chciałam jeszcze coś dowiesić, bo tak jakoś lekko łyso mi się wydaje, ale trochę mi już brakło zapału... :/ Ale i tak mi się podoba. 

A na koniec jeszcze Wam sprzedam świetny pomysł na ciasto. Przyboczny wcina, aż mu się uszy trzęsą, choć zarzekał się, że on Tylko drożdżówki! ;) To jest ciasto 'czekoladowe', które zawsze się udaje!

Przepis tu: KLIK. A ja jeszcze dodam, że piekę to ciasto w kwadratowej blaszce dlatego wychodzi mi ono dość niskie. Absolutnie bez zakalca, ale niskie. I wtedy je przekrawam na pół i smaruję ubitą z cukrem śmietaną 18%. Zostawiam trochę śmietany do posmarowania wierzchu i mieszam ją z tą polewą, co to się ją odstawia do polania. Resztką polewy robię ciapki na wierzchu. Niektórzy stwierdzili, że wygląda jak z cukierni. Może i tak, ale jak smakuje...! Oj!

No to tym słodkim akcentem żegnam Was. Dobranoc i złotych snów :)

PS: zapomniałam jeszcze się pochwalić i zaprosić Was na stronę Z szafy od Żyrafy. Co prawda jeszcze w powijakach, ale już funkcjonuje mały informator dzianinkowy ;)








Copyright © Tyci Kraft , Blogger