Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik ze słoika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik ze słoika. Pokaż wszystkie posty

12/31/2016

małe dekoracje świątecznego stołu

małe dekoracje świątecznego stołu
jeśli ktoś śledzi szafę na facebook-u to wie, że wspominałam o MOICH dekoracjach świątecznego stołu. zawsze bowiem obiecywałam sobie, że zrobię coś BARDZO 'świątecznego' na stół. i na obietnicach się kończyło, bo na miejscu się okazywało, że nie ma za bardzo z czego zrobić te dekoracje i w rezultacie mieliśmy stary świecznik, kilka gałązek tui i kolorowe serwetki wetknięte pod sztućce. tak więc w tym roku przygotowałam się wcześniej. obręcze na serwetki przygotowałam już w domu, a ze sobą zabrałam walizeczkę z niezbędnikiem Małej Dekoratorki ;)

obręcze zrobiłam z filcu i sztucznych kwiatów gwiazdy betlejemskiej. chciałam dodać naszym Świętom trochę złota i brokatowego błysku. dlatego zdecydowałam się na jasne kwiaty ze złotą nitką i brokatem. oczywiście w trakcie procesu tworzenia i użytkowania wszystko się świeciło od brokatu ;) ale kto by się tym przejmował?!
dla zainteresowanych instrukcja: z filcu wycięłam paski. na obu końcach zrobiła dziurkaczem kaletniczym dziurki. dla ułatwienia końce skleiłam klejem na gorąco. potem rozłożyłam nieco kwiat - zdjęłam ten zielony plastik od dołu. kwiat wetknęłam w dziurkę i od środka podkleiłam tę zieloną szypułkę oczywiście przy pomocy kleju na gorąco. mam nadzieję, że instrukcja jest chociaż w połowie zrozumiała ;)

jak święta, to również świece i świeczniki. oczywiście wykorzystałam modne, znane i lubiane, bo praktyczne i ogólnodostępne SŁOIKI! :) ozdobiłam je sztuczną choinką, czerwonymi kuleczkami i gwiazdkami z białej gliny, o których pisałam między innymi TU.
skromne, proste, ale przyniosły pożądany efekt: Rodzinie się podobało! całości dopełnił czerwony obrus, który całkiem przypadkiem (taki tam rodzinny epizodzik ;)) pojawił się na naszym stole.

a dziś już po Świętach zostało tylko wspomnienie. Sylwester, Nowy Rok... coś postanawiacie? ;)

na koniec chciałam wszystkim Gościom żyrafowego bloga podziękować za to, że jesteście, że zaglądacie. zapraszam Was do kolejnych odwiedzin! zachęcam do komentowania ;) i życzę Wam i sobie wszystkiego cudownego, miłego w Nowym Roku. dużo kreatywnych pomysłów, pomyślnej realizacji wszystkich planów i marzeń! jednym słowem: NAJLEPSZEGO! Żyrafa Magda





12/13/2016

dom pełen światła

dom pełen światła
zima. kto lubi? ja bym lubiła, gdyby był śnieg. nie mam nic przeciwko, kiedy jest LEKKI mrozik i bieluśki śnieg. może nie po kolana i nie przez najbliższe osiem miesięcy, ale moim zdaniem od grudnia do końca lutego powinien być ŚNIEG! a tak mamy szaro, buro i ogólnie dolina. nawet Mały Człowiek w ostatnim czasie jakoś tak z mniejszym entuzjazmem chodzi na spacery. cieszy się tylko, że latarnie świecą, ale zwykle zaczynały świecić, gdy jadł kolacje. teraz świecą, kiedy po obiedzie wychodzimy na spacer ;) 

no właśnie! ach te krótkie zimowe dni... dlatego, żeby umilić sobie życie wszyscy szukamy światła. ja nawet kupiłam sobie jakąś mega super ekstra mocną żarówkę do kuchni (oczywiście energooszczędną :)). w kuchni muszę mieć jasno. JASNOŚĆ!! :D paradoksalnie w pokojach lubię ten ciepły półmrok. niewielka lampa, lampki choinkowe, świece...

zrobiliśmy z Małym Człowiekiem lampion z choinkowych światełek ledowych. włożyłam je do kosza, który to właściwie jest świecznikiem (ma w środku taki słoik, gdzie się umieszcza świeczki). ale jako lampion świetnie się sprawdza :)
użyłam nie-mojego-ptaszka, bo ten ma mniejszy klips, a poza tym moje miały być na świeczniku. no właśnie. ŚWIECZNIK. pamiętacie tackę z ptaszkami i szyszkami? jeśli nie wiecie o czym mówię zapraszam TU. niby mi się podobało i tak biało pod te pozostałe dekoracje było, ale kiedy na nie patrzyłam, myślałam: 'to nie moje!' w sensie, że to nie mój klimat. ptaszki na choinkę - OK. ale w tym wydaniu? NIE! dlatego stworzyłam coś, co na moje potrzeby nazwałam 'tacą pełną światła'.
wykorzystałam swoją drewnianą tacę, słoiki różne - również ten z koszykowego lampionu ;) po drodze gdzieś zrabowałam kilka małych gałązek. myślę, że się nikt nie obrazi. są naprawdę malutkie... do tego modrzewiowe szyszki, dzwoneczek, czerwone kulki, sznurek i GOTOWE. tara!
teraz o wiele lepiej. bardziej po mojemu :) i nawet Mały Człowiek stwierdził, że te świeczki bardzo lubi. zostały mi jeszcze do pokazania świąteczne kartki, ale to już następnym razem. ZAPRASZAM :)





Copyright © Tyci Kraft , Blogger